Od dzieciństwa ulubionym tematem moich rozmów były psy, książki mówiące o tych zwierzętach stanowiły moje ulubione lektury. Jak przystało ma miłośnika psów pomagałam przy oraganizacji wystawy w Gdyni. I całe szczeście! Kosta od kiedy tylko zaczął swobodnie biegać wykazywał zainteresowanie polami, łąkami i innymi środowiskami bogatymi w ptactwo (niestety uwielbia także polować na kury sąsiadów), co wskazywało na jego pokrewieństwo z psami myśliwskimi. Poniżej zamieściłam zdjęcia Betty. Czy podobieństwo nie jest uderzające? :)



(fot. A. Maśka, P. Całus)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz