Na początku nasz bohater z zainteresowaniem obserwował pokaz sztucznych ogni za oknem, ale co za dużo... Wydaje się, że w tym roku na naszym osiedlu był wyjątkowo bogaty pokaz i w obliczu TAKIEGO niebezpieczeństwa trzeba było się schować głęboko pod kanapą i tam powitać Nowy Rok :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz